poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Banalny, szablonowy, ale ulubiony - Dior Addict Eau Fraiche


Mój gust zapachowy jest, hmmmm... Wyrafinowany, rzekłabym. Ale lato jest na tyle specyficznym czasem olfaktorycznym, że w sumie dziwnym nie jest sięgnięcie po coś normalniejszego. Chyba, że to jakaś moja wewnętrzna, dłuższa zmiana?

Nie, raczej dalej pozostaję zapachowym snobem. Ale do rzeczy!
Kiedy na termometrach powyżej 25 stopni, nie jestem w stanie nosić czegoś, co się za mną ciągnie. Mam trochę empatii dla tych, co wokół i dla własnego nosa. Gdy ciało zaczyna się pocić i zapach wręcz wrze na skórze, to nie jest fajne. Staje się on o wiele bardziej intensywny i po prostu zaczyna przeszkadzać. A ten jest okej!

Dior Addict Eau Fraiche to (nie wierzę, że to napiszę) zapach banalny, sprzedażowy, przystępny dla większości. Jak to się w takim razie stało, że go noszę i lubię?! To idealne pytanie.
NIE WIEM. Po prostu nie wiem. Jest w nim coś takiego, co uspokaja mnie i sprawia, iż czuję się w nim dobrze.


To zapach, który tworzy otoczkę szczęścia, dobrej aury, świeżości, lekkości. Kiedy o nim myślę, widzę kobietę w słomianym kapeluszu, z wiklinowym koszem pełnym dobroci, która idzie na łąkę, by poobcować z naturą, popatrzeć na niebo. Ma długą, kwiecistą suknię. Uśmiecha się...
Nie zdziwi więc nikogo to, że w nutach głowy znajdziemy bergamotkę i grejpfrut - synonimy świeżości, delikatności. Nuty serca to lotos, frezja i granat, czyli nadal podobnie, choć do subtelnych owoców dołączają kwiaty. W bazie natomiast znajdziemy nuty drzewne oraz piżmo.

To, co odczuwam najsilniej, nosząc Addict Eau Fraiche to bezapelacyjnie grejpfrut, delikatniej frezja oraz lotos. Jest to kompozycja kwiatowo - owocowa i tak, jak napisałam wyżej, powinna większości przypaść do gustu. Co ciekawe - to jeden z zapachów, które typowałabym na całoroczny zapach dla nastolatek.


Propozycja marki Dior jest wodą toaletową. Przy tak lekkim temacie nie ma co łudzić się na zabójczą trwałość, ale też nie ma co narzekać. Jest całkiem nieźle, choć żeby czuć się otuloną przez cały dzień, powinnam jednokrotnie ponowić aplikację w ciągu dnia. Szczerze? Sądziłam, że będzie znacznie słabiej.

Jeśli jesteś fanką zapachów lekkich, cytrusowych, świeżych i wesołych, to zdecydowanie Addict Eau Fraiche przypadnie Ci do gustu.


Jestem ciekawa, jakich zapachów używasz w cieplejsze dni? Trzymasz moją stronę, czy masz odmienne zdanie?

Post ten powstał w ramach blogerskiej akcji oznaczonej hashtagiem #wakacyjneBEAUTY, w której udział bierze 10 polskich blogerek.

Koniecznie sprawdźcie, co przygotowały dla Was dziewczyny:

PAULINA
paulinablog
AGNIESZKA
agwerblog
OLGA
apieceofally
ALICJA
kotmaale
KLAUDYNA
ekstrawagancko
ILONA & MILENA
blessthemess
PAULINA
simplistic
GOSIA
candykiller
AGNIESZKA
agnieszkabloguje

utf