wtorek, 21 lutego 2017

Triki i tipy #makijażowelove


Gdy udajemy się do pracy, na uczelnię, do szkoły, na zabawę, gdziekolwiek "na dłużej", chcemy nie myśleć o tym, czy nasz makijaż nadal jest na swoim miejscu. Pragniemy zająć się pożądanym w danej chwili zajęciem. Nie mamy przecież głowy, by co chwilę zaglądać w lusterko. Co zrobić, by makijaż przetrwał jak najdłużej i w jak najlepszym stanie? Zapraszam do zapoznania się z moimi trikami!

1. Ścierający się z nosa podkład.

Czy po kilku godzinach w okolicach nosa, szczególnie jego czubka lub skrzydełek, zauważasz prześwity lub nieestetyczne zbieranie się podkładu? Przyczyn może być wiele, ale jeśli wynika to z tego, że Twoja cera lubi się przetłuszczać, wystarczy, że w miejsce, w którym powstaje problem wsmarujesz odrobinkę bazy pod cienie. Brzmi zabawnie, ale to naprawdę działa! Dzięki temu wyzbyłam się doklepywania na oślep kolejnej warstwy fluidu i mogę cieszyć się estetycznym makijażem o wiele dłużej!

2. Puder na, puder pod.
Cierpisz z powodu tłustej skóry, która pomimo odpowiedniej pielęgnacji wydziela krocie sebum i ciężko Ci nad tym zapanować? Żadne bazy nie zdają egzaminu lub po prostu nie chcesz odciąć skórze powietrza? Spróbuj zaaplikować puder pod podkład. Najlepiej, jeśli będzie to kosmetyk dobrze zmielony, lekki, transparentny. Pomoże on nie tylko na dłużej zmatowić skórę, ale także wygładzi pory i delikatne bruzdy. Jest tylko jeden kruczek! Korzystając z tej metody, koniecznością jest nałożenie fluidu gąbeczką (najlepiej Beauty Blender'em). Inaczej wszystko zbije się w ciastko i na twarzy będziesz miała deser. Aha! Oczywiście po nałożeniu podkładu trzeba go przypudrować!



3. Odbijająca się kreska/tusz.
Opadająca, tłusta powieka? A może smutna rzeczywistość? Ile z nas ma problem z okiem pandy? Podglądając inne kobiety, pozwolę sobie odpowiedzieć - wiele. Jeśli nie wynika to z tego, że kosmetyk jest po prostu beznadziejny, można spróbować temu zaradzić. Wyżej wspomniana baza pod cienie potrafi naprawdę wiele! Nawet jeśli nie planujesz na oko nakładać żadnego cienia, a pragniesz jedynie wytuszować rzęsy, czy namalować kreskę, zaaplikuj ją na całą powiekę (aż pod sam łuk brwiowy) i przypudruj. Gwarantuję, że trwałość kreski zdecydowanie się poprawi i nie będziesz już smutnym misiem z czarnym okiem!



4. Jak namalować tę cholerną kreskę?!
Oto jest pytanie! Nie każda z nas ma wprawioną, niedrżącą dłoń i "wypukłą" powiekę, ale myślę, że niemal każda z nas choć raz próbowała wyrysować idealną jaskółkę. Jest na to sposób. Może wymaga odrobiny zachodu, ale dla efektu - warto! Potrzebna nam będzie cielista kredka (lub niezastygający korektor), ulubiony pędzelek do eyelinera (dla mnie niezastąpiony jest ten skośny, cienki), cień (opcjonalnie) i eyeliner.
Zaczynamy od narysowania cielistą kredką poziomej linii od zewnętrznego kącika oka w stronę ucha. Kolejno tę samą kredką przedłużamy dolną powiekę ku górze. Punkt, w którym spotykają się obydwie linie jest podstawą naszej kreski. Od właśnie tego punktu, w stronę ucha rysujemy linię (będzie to dolna linia jaskółki). Najlepiej jest to zrobić jednak od zewnątrz do wewnątrz (ucho - oko), gdyż zaczynając od naszego punktu, łatwo o zmarszczenie się skóry i krzywy odcinek. 
Spokojnie, brzmi to skomplikowanie, ale to naprawdę banalna metoda! Następnie od miejsca, w którym kończy się nasza jaskółka (czyli tam bliżej ucha), prowadzimy drugą linię, lecz ciągniemy ją już do powieki ruchomej. Wtedy naszym oczom ukazuje się idealna, spersonalizowana kreska. Wystarczy wypełnić ją eyelinerem i gotowe!
Uwaga - szkic można wykonać od razu eyelinerem, bez cienia. Wtedy jednak ewentualne poprawki okażą się trudniejsze. Warto też zaopatrzyć się w patyczki do uszu i wodę micelarną, by na koniec pozbyć się linii namalowanych cielistą kredką.
Ta metoda nie sprawdzi się jednak na bardzo opadających i głęboko usadowionych powiekach, niestety - moje takowe są, więc wiem, o czym piszę.



5. Dość tynku na twarzy.
W dobie bakingu łatwo o kamienną twarz, a wiele osób lubi, gdy puder trzyma mat, lecz nie daje efektu matu. Co zrobić, kiedy po skończonym makijażu wyglądamy jak obsypane mąką lub płasko jak decha? Woda termalna, tonik w spreju, fixer - te pozycje okażą się bardzo przydatne! Wystarczy odrobina mgiełki na gotowy makijaż, a nasza skóra odzyska zdrowy, naturalny wygląd. Poza tym - taki makeup ładniej się scali i po prostu będzie wyglądał przed dłuższy czas bardziej estetycznie!




Być może banały, być może nie. O których trikach czytasz po raz pierwszy, a z których korzystasz jak stary wyjadacz? Może chcesz dorzucić coś nietuzinkowego od siebie?

Sprawdź także, co w ramach makijażowego tygodnia #makijażowelove dziś przygotowały:
Ala,
Agnieszka,
Agnieszka,
Klaudyna,
Paulina,
Małgosia.
utf