niedziela, 18 września 2016

Azjo, daj się lubić #9, Multimasking: Etude House, Hyaluronic Acid Mask + Petitfee, Golden Hydrogel Eye Patch


Multimasking. Co to w ogóle jest? To taka technika maskowania w terenie, że jesteś niewidoczny dla otoczenia.
Przepraszam, suchar. 

A tak serio: to technika nakładania odpowiednich masek na pewne rejony skóry. Np. Jeśli Twoja skóra jest mieszana(suche "boki" i tłusta strefa "T"), to po bokach twarzy powinna znaleźć się maseczka typowo nawilżająca, a w centrum coś, co oczyści skórę i zbalansuje jej działanie. Tak bardzo w skrócie.
I ja na taki multimasking się porwałam. Z resztą, nie pierwszy raz. Co z tego wyszło? Obejrzyj.


Jeśli chodzi o moje wrażenia względem maski z kwasem hialuronowym: WOW! Buzia została dogłębnie nawilżona, zniknęły wszelkie suchości, nastąpiło rozjaśnienie skóry i porządne wygładzenie. Gdyby nie to, że mam dosłownie arsenał masek, który chcę wykorzystać, z ogromną chęcią zaopatrzyłabym się w kilka kolejnych sztuk tej(co na pewno za jakiś czas nastąpi!).

Polecam wszystkim, którzy potrzebują mega nawilżenia i wygładzenia skóry. Spokojnie można potraktować ją jako maskę bankietową - w tej roli sprawdzi się wyśmienicie!

Jestem ciekawa: jak wiele osób stosuje multimasking? Pokazywać mi się tu i zdawać relacje!