czwartek, 25 sierpnia 2016

Azjo, daj się lubić #6, moc nasion chia od The Face Shop, czyli Chia Seed


W temacie kremów ostatnimi czasy byłam dość monotonna, jednak specyfiki te nie do końca mnie zadowalały. Zawsze brakowało przysłowiowej kropki nad "i". 
W związku z tym, kiedy kompletowałam zamówienie z koreańskimi kosmetykami, stwierdziłam, że pokuszę się właśnie na jakiegoś azjatyka. Wybór nie był prosty, a moje zaufanie ograniczone, bo pomimo tego, co słyszymy, wiem, że składy takich kremów często odbiegają od tego, co chciałabym zobaczyć na etykiecie. W kosmetykach staram się unikać składników, które mogłyby stać się przyczyną jakichś potyczek. Co mam na myśli? Choćby gliceryna, alkohol, nadmierna ilość olejków, parabeny, silikony... 

sobota, 13 sierpnia 2016

Azjo, daj się lubić #5, Carbonated Bubble Clay Mask, Elizavecca Milky Piggy



Pozostając w temacie masek, pomyślałam sobie, że my, Polki, lubimy nowości. Dobrze myślę? Mówi Ci coś hasło "bublująca maska"? 
W takim razie zapraszam do oglądania!

czwartek, 11 sierpnia 2016

Azjo, daj się lubić #4, Essence Sheet Mask Royal Jelly, Steblanc by Mizon


Nie będąc gołosłowną - znów Azja i znów pielęgnacja! Ostrzegam, produktów azjatyckich i maseczek roi się u mnie multum, także... Tego. Stay tuned!
Essence Sheet Mask Royal Jelly to produkt, który przede wszystkim działa odżywczo, a dodatkowo przeciwzmarszczkowo.
O ile ze zmarszczkami(jeszcze) problemu nie mam, to odżywienie mojej cerze było niezbędne. Czy maska sprostała moim oczekiwaniom? Czy i tym razem Azja dała mi się polubić? Jeśli jesteś ciekaw, czytaj dalej.

piątek, 5 sierpnia 2016

Azjo, daj się lubić #3, BHA Blackhead Power Liquid, COSRX


Oj, Azja w pełni. Azji będzie teraz bardzo dużo i mam nadzieję, że wpadniecie po uszy tak, jak i ja! Przyznam szczerze. 
Pewien czas temu sądziłam, że to są cienkie produkty. Że nic mnie nie zaskoczy, a jeśli już, to negatywnie. Się myliłam!
utf