Strony

sobota, 21 maja 2016

Cała w kwiatach, czyli subtelna Ania na kolorowo


Czeeeść!
Dziś po raz kolejny zapraszam Was na zdjęcia, które są wynikiem współpracy(znów!) trzech psychol(oż)ek. W roli modelki subtelna, delikatna Ania, którą od początku widziałam pośród natury, w kwiatach, w trawie, cokolwiek... W roli fotografa, będę nudna, Lady Amarena, a make - up, pomoc, rzucanie kwiatkami sponsorowałam ja.



Miało być bardziej fioletowo, purpurowo, różowo, ale po drodze wyszło inaczej, co zdecydowanie nie było złym wyborem. 
Górna powieka opalizuje - troszkę złota, troszkę różu, przydymiona w zewnętrznym kąciku ciepłym brązem, a w wewnętrznym rozświetlona. Dolna powieka to przede wszystkim akcent fioletu, który niesamowicie ożywia ten makijaż i przypomina mi o palecie, którą strasznie chciałam mieć... O jakiej? Peanut Butter and Jelly Palette od Too Faced. No cóż, ma jej nie być w Polsce, więc obejdę się ze smakiem, natomiast nic straconego! Zaopatrzyłam się już w inne fiolety.




Ania jest posiadaczką uroczych piegów, czego nie chciałam totalnie zakryć. W tym celu użyłam świetnego, delikatnego kremu Black Snail Reapir BB od Mizon z serii Steblanc w odcieniu 01, który odwdzięczył się nam pięknym rozświetleniem buzi i wyrównaniem kolorytu. 
Policzki podkreśliłam brązerem z My Secret, a kości policzkowe oprószyłam rozświetlaczem Lightscapade z MAC.




I niby akcent na oko, a jednak niekoniecznie! Zaszalałyśmy i na usta zaaplikowałam przepiękny róż od Clinique w odcieniu Love Pop.



W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak... Enjoy!





Daj znać, co sądzisz o makijażu i fotach! :)
W wolnej chwili odsyłam na stronę Lady Amareny po więcej wzrokowych doznań: TU.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twoje zdanie też ma znaczenie i z chęcią je poznam :). Pamiętaj, by nie obrazić nikogo, tego nie będę tolerować.