Strony

piątek, 13 listopada 2015

Oczyszczanie cz. 2: Renaissance Cleansing Gel, Oskia


Witaj!
Dziś kolejny wpis z serii o moich produktach do oczyszczania twarzy. A w sumie o produkcie - legendzie, który całkiem niedawno szturmem wkroczył do blogo i video sfery... Czy - w moim mniemaniu - słusznie?

O czym mowa? O Renaissance Cleansing Gel marki Oskia
Ileż "ochów" i "achów" się naczytałam, nasłuchałam, zanim kupiłam ten produkt[!]. Jestem osobą, która nie tak łatwo poddaje się wpływom innym. To był ten jeden z niewielu razy. Stwierdziłam, że skoro tyle o nim mówią i to dobrze mówią, to dlaczego nie?

Czego się nasłuchałam? A że trądzik uspokaja, że nawilża, dogłębnie oczyszcza, poprawia ogólny stan cery, że niespodzianki się szybciej goją...

Kupiłam na allegro.pl za sporą sumkę, jak na produkt do oczyszczania, bo za około 160 zł





Zacznijmy od właściwości fizycznych...
Piękne, białe opakowanie, dające poczucie luksusu, minimalistyczne, zapewniające nas o świetnej jakości produktu(dlatego, że stworzyli to ludzie, którzy znają się na rzeczy), według mnie wytrzymałe, nie rysujące się. Zawarta jest na nim zalecana "instrukcja obsługi" oraz "uwagi" dotyczące produktu. Znajduje się w nim 100 ml produktu.


Po zdjęciu wieczka naszym oczom ukazuje się naprawdę ciekawego kształtu pompka, która posiada funkcję airless - co jest dla mnie bardzo ważne. 
Nie dość, że higienicznie, to ekonomicznie, bo produkt jesteśmy w stanie zużyć do ostatniej kropli!





Zapach?! Niesamowity! Nie mam pojęcia, co to za zapach, ale zdecydowanie kojarzy mi się z dzieciństwem, przedszkolem. Podobnie pachniał jakiś specyfik na komary, jeśli dobrze pamiętam... I nie, nie jest to nieprzyjemny, duszący zapach! Wręcz przeciwnie! W moim odczuciu jest wspaniały i uspokajający! 

Po naciśnięciu na pompkę naszym oczom zaczyna ukazywać się pomarańczowy żel. Jedna porcja zdecydowanie wystarcza na dokładne umycie twarzy. 






Skład:
Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Aqua, Cetearyl Olivate, Sucrose Laurate, Benzyl Alcohol, Sorbitan Olivate, Sucrose Palmitate, Parfum (Natural), Geraniol, Dimethyl Sulfone, Citronellol, Dehydroacetic Acid, Lactobacillus/Cucurbita Pepo Fruit Ferment Extract, Borago Officinalis Seed Oil, Sucrose Stearate, Linalool, Retinyl Palmitate, Ci 77491, Jojoba Esters, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate.

Czym ten żel różni się od innych?
Po rozsmarowaniu jego konsystencja ulega diametralnej zmianie. Staje się olejkiem! Co więcej - po kontakcie z wodą zaczyna być białawą emulsją, która mniej więcej traci swoje tłustawe właściwości i w ten sposób pozbywamy się jej/go ze skóry.
Tzn. ja bym sobie tego życzyła, ale o tym za chwilę...




No i właśnie. Tu widzę problem. Emulsję trudno zmyć do zera samą wodą. A na pewno nie mogę pozwolić sobie na zostawienie takiej warstewki. Czy to na dzień, czy to na noc. Boję się zapchania.
Znalazłam jednak rozwiązanie - jeśli myję twarz żelem Oskia, zawsze używam do tego gąbeczki Konjac! Wtedy nie ma mowy o tym, by cokolwiek zostało na skórze.

Jak żel działa na skórę? 
Na pewno jest to kosmetyk delikatny, idealny dla cer wszelakiego rodzaju. Myślę, że posiadaczki cer suchych, mieszanych i tłustych najbardziej docenią jego działanie. Nie narusza bariery hydrolipidowej, koi skórę, uspokaja, przy tym naprawdę dokładnie myje i pielęgnuje. Napisałabym, że to must - have dla każdego, kto o swoją cerę chce zadbać na najwyższym poziomie, ale... Poznałam kosmetyk jeszcze lepszy! Tak! I opowiem Ci o nim następnym razem :).

Podsumowując.
Według mnie to naprawdę świetny produkt do codziennego oczyszczania twarzy dla każdego. Wymaga jednak skupienia przy zmywaniu. Trzeba zrobić to nad wyraz dokładnie! Kolejną barierą jest cena. Nie oszukujmy się. Koszt 160 zł za coś do mycia twarzy to jednak sporo. Nawet, jeśli kosmetyk jest szalenie wydajny(a jest!). 
Jeśli Twoja cera pod jakimkolwiek względem jest cerą problematyczną - zdecydowanie warto. Nie ma co liczyć, że sam kosmetyk usunie wszelkie niedoskonałości, czy zwalczy wieloletni trądzik. To nierealne! Renaissance Cleansing Gel na pewno pomoże to zrobić i ułatwi działanie innym kosmetykom. Na to możesz liczyć! Mi pomógł i myślę, że gdy się skończy, sięgnę po niego po raz kolejny.




Zapraszam Cię do poprzedniego posta z serii Oczyszczanie: KLIK.

Czy miałaś styczność z tym magicznym żelem? Co o nim sądzisz?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twoje zdanie też ma znaczenie i z chęcią je poznam :). Pamiętaj, by nie obrazić nikogo, tego nie będę tolerować.