czwartek, 10 września 2015

Makijaż oka w moich ukochanych brązach


Jestem posiadaczką zielonych oczu. Teoretycznie powinnam bombardować je fioletami, burgundami, ale co z tego, skoro ja brązy i beże kocham? Fakt, już powoli czaję się z ukrycia na jakąś mocniejszą paletkę lub choćby kilka wkładów na jesień, ale jeszcze teraz panują u mnie uniwersalne odcienie, w których czuję się najlepiej! 
Na co dzień raczej ograniczam się do minimum. I czasu żal i brak i niekoniecznie pasuje to do moich "sportowych stylizacji", które zazwyczaj wybieram. Nie mniej jednak uwielbiam upiększać oczy! Nie dość, że jestem świadkiem swojej transformacji, to jeszcze ile frajdy mam przy tym!
Makijaż oka, a przynajmniej taki z przytupem, to(w moim przypadku) sprawa na większe okazje. I taka miała miejsce ostatnio :).

Tym razem zapragnęłam czegoś mocniejszego, niż średnie brązy... Strzał w dziesiątkę!
Kolorystyka utrzymana jest raczej w neutralnych(no, w sumie zależnie od padania słońca) odcieniach.



No i nie mogło zabraknąć mocnego rozświetlenia! Bez tego mam wrażenie, że moje oko staje się jeszcze mniejsze, niż jest w rzeczywistości...



Produkty i akcesoria użyte do makijażu:

OCZU:
* Zoeva, matująca baza[RECENZJA],
* MAC, Paint Pot Painterly,
* Inglot, cień 342(matte), 

* MAC, cień Brun,
* MAC, cień Naked Lunch,

* MAC, cień Satin Taupe(dolna powieka),
* Sigma, pędzel E25,
* Zoeva, pędzel 220,
* Zoeva, pędzel 228,
* Maestro, pędzel 420(rozmiar 8),

* Inglot, zalotka,
* FM, żel bezbarwny do utrwalenia brwi.


TWARZY:
* Beyond Organic Skincare, żel Treatment Gel,
* MAC, baza Face Protect[RECENZJA],
* Kiehl's, krem po oczy Creamy Eye Treatment with Avocado[RECENZJA],
* MAC, korektor rozświetlający Highlighter w odcieniu Radiant Rose,
* Helena Rubinstein, korektor Magic Concealer w odcieniu 01,
* MAC, puder Blot w odcieniu Medium Dark,
* MAC, puder Mineralize Skinfinish Natural w odcieniu Light,
* Beauty Blender.


Czyli... tym razem bez różu i nawet(!) rozświetlacza. Sama nie wiem, dlaczego tak się stało! Chyba miałam ochotę na porcelanową cerę ;).





Uwielbiam Naked Lunch od MAC! Ten cień dzięki efektowi "duochrome" sam potrafi zrobić cały makijaż oka! Mój KWC wśród cieni! Zależnie od padania światła zmienia się jak kameleon. Magia!

Co sądzicie o tym makijażu? Jak często Wy sięgacie po pędzle? To codzienna rutyna, czy tak jak w moim przypadku "coś" na wielkie wyjścia :)?