niedziela, 23 sierpnia 2015

Delikatne smokey

Tym razem krótko, zwięźle i na temat :). 
Upały na chwilę obecną uciekły z moich terenów. Bardzo mnie to cieszy! To czas, w którym wreszcie mogę zacząć funkcjonować niemal w pełni normalnie. "Niemal", gdyż: 1) moje życie nigdy nie było i nie będzie totalnie normalne, ani zwyczajne, 2) jestem przeziębiona...

Taka pogoda to dla mnie pogoda prawie idealna. Można spacerować, siedzieć w domu nie przyklejając się do fotela, jeździć na rowerze, normalnie zasypiać, mieć apetyt i... malować się!

Wczoraj zmalowałam delikatne smokey, przy którym premierę miały dwa produkty. Na swoją chwilę czekały one dość długo ze względu na temperatury, jakie panowały w domu i poza nim. To pędzel Sigma E25 oraz Paint Pot w odcieniu Painterly od MAC.
Więcej o tych produktach napiszę w kolejnych postach. Chciałabym jeszcze troszkę potestować i wyczerpać temat tak, jak tylko będzie się dało :).




Kosmetyki użyte do tego makijażu oka:
* cień MAC Paint Pot w odcieniu Painterly(jako baza),
* cienie Zoeva z paletki Naturally Yours: Pure, First Love, 
* cień Inglot 342(matte),
* cień MAC Naked Lunch,
* rozświetlacz MAC w odcieniu Lightscapade(na środek powieki ruchomej, w wewnętrznym kąciku oraz na wewnętrzną część dolnej powieki).













Też nie lubicie upałów, czy może już za nimi tęsknicie? :)

Przypominam o trwającym konkursie(informacja po kliknięciu w zdjęcie w prawym górnym rogu bloga). Naprawdę tylko jedna osoba chce wygrać tak fajne nagrody :D?!