Strony

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Kosmetyczni ulubieńcy roku 2015 według Justyny, pielęgnacja twarzy[ulubieńcy]


Tym razem coś dla "skinobsessors", czyli dla ludzi mojego typu :D...
Pielęgnacja cery takiej, jak moja, to nie lada wyzwanie. Z jednej strony łatwo się zapycha, z drugiej strony ekstremalnie prosto ją podrażnić, z kolejnej bardzo przetłuszcza się w strefie T, a następnej lubi wysuszać się w okolicach policzków. Mieszanka wybuchowa, którą cały czas staram się okiełznać i... jest coraz lepiej! Choć jeszcze nie idealnie.

środa, 23 grudnia 2015

piątek, 18 grudnia 2015

Makijaż ze złotem[makijaż]


Tajemnicą raczej nie jest, że kocham makijaż... I tajemnicą nie jest to, że coraz bliżej święta.
Wraz z Martą postanowiłyśmy przedstawić Wam moją propozycję na świąteczny makijaż. W sumie dość typową. Dość ciepło, sporo złota, jedynie usta nie krwistoczerwone, a wpadające w głęboki, przygaszony róż. 

To moje pierwsze kroki jako MUA, a dokładniej drugi wykonany makijaż na czyimś licu, będzie więcej!

środa, 9 grudnia 2015

KTC, Woda różana[recenzja]


Tonik, czy hydrolat to mus w mojej pielęgnacji. Używam go co najmniej dwa razy dziennie, a podczas "no makeup day" jeszcze więcej. Nawilża, odświeża, pobudza, koryguje, tonizuje, poprawia wchłanialność innych kosmetyków, po prostu rzecz niebanalnie konieczna!
W swojej kosmetycznej karierze przerobiłam dziesiątki toników. Z lepszym i gorszym skutkiem. Dziś ten lepszy - Rose Water od KTC

wtorek, 1 grudnia 2015

Postrzeganie siebie i kompleksy. Czy mają one sens?[lifestyle]

fot.: Lady Amarena

Podobno człowiek stojący przed lustrem postrzega siebie kilka razy bardziej atrakcyjnym, niż jest w rzeczywistości. Brzmi może zabawnie, może smutno, może nawet mało wiarygodnie(?).
Dziś chciałabym podzielić się z Tobą pewnymi moimi przemyśleniami na temat kompleksów, piękna zewnętrznego oraz odrobinkę tego wewnętrznego. Zaciekawiona, co mam do powiedzenia w tej kwestii?

sobota, 28 listopada 2015

MAC, Dazzleshadow - Boom boom room[recenzja]


To była miłość od pierwszego wejrzenia i tak naprawdę mój pierwszy "odważny" cień.
Nie lubię(a może nie lubiłam?) cieni, które skupiają na sobie całą uwagę. Uważałam je za piękne i uwielbiałam podziwiać u innych, ale sama nigdy nie byłam w stanie się odważyć, by ich używać. Najlepiej czuję się w delikatnych beżach, brązach. Mam wrażenie, że te kolorki z przytupem mnie przytłaczają. Otóż, jak się okazało, niekoniecznie!

piątek, 20 listopada 2015

Oczyszczanie cz.3: Sensational Soft Cleanser, Rituals[recenzja]


Witaj!
Ostatnio wszędzie w mediach mnie mniej. To wina pogody, która odbiera jakiekolwiek chęci, ale obiecałam sobie poprawę. I Tobie też! Ileż można wegetować na kanapie...
Idąc za ciosem - kolejny, prawdopodobnie przedostatni post z serii "Oczyszczanie". Najlepsze pozwoliłam zostawić sobie na (niemal)koniec! 
Dzisiaj o cleanserze marki Rituals, który dostałam jeszcze we wakacje od Asi, buziaki, Kochana!

piątek, 13 listopada 2015

Oczyszczanie cz. 2: Renaissance Cleansing Gel, Oskia[recenzja]


Witaj!
Dziś kolejny wpis z serii o moich produktach do oczyszczania twarzy. A w sumie o produkcie - legendzie, który całkiem niedawno szturmem wkroczył do blogo i video sfery... Czy - w moim mniemaniu - słusznie?

sobota, 7 listopada 2015

Fitomed, Mój Krem nr 12[recenzja]


Witaj!
Pielęgnacja często spędza sen z powiek. Szczególnie osobom z cerami problematycznymi, które wciąż szukają tej idealnej i błądzą pośród kremów, ser i kremików. I ja się pod tym podpisuję, choć jestem coraz bliżej! Po ostatnim kopniaku, jakiego zafundował mi zestaw Ibuki od Shiseido, dziś pozytywny akcent dzięki kremowi marki Fitomed

wtorek, 3 listopada 2015

Liebster Blog Award[tag]

Hej!
Dziś tag, trochę prywaty. Tak dla odskoczni.
Liebster Blog Award to(jak się dowiedziałam :D) nominacja otrzymywana, jako dowód uznania od innego bloggera. Zadanie polega na odpowiadaniu na pytania zadane przez poprzednika i służy zwiększaniu zasięgu, szczególnie wśród nowych blogów. 
Ja swoją otrzymałam od Ani z bloga Po tej stronie lustra, która(nie oszukujmy się) jest już blogową wyjadaczką oraz od Moniki z bloga Mama z różową torebką.

Zbierałam się i zbierałam do odpowiedzi na poszczególne pytania i pozwoliłam zrobić sobie pewien miks, gdyż pytania od dziewczyn były różne ;). Wierzę, że nie będą miały mi tego za złe!

Zatem, startujemy!

czwartek, 29 października 2015

Zestaw Ibuki, Shiseido[recenzja]

źródło: Douglas.pl

Czy kosmetyki z wyższej półki potrafią zrobić skórze krzywdę? Ależ oczywiście, że tak! Jestem przekonana, że znaleźlibyśmy produkty za czterocyfrowe sumki, które sprawiłyby wielu osobom masakrę na twarzy... 
Jestem jedną z ofiar.

niedziela, 25 października 2015

SkinChemists - Bee Venom Facial Serum[recenzja]


Hej!
Post miał być tu już kilka dni temu, ale zawsze coś wypada... Ostatnio dzięki ósemce spuchłam jak balon, wylądowałam w szpitalu i spuchnięta jestem aż do dziś. Trochę jak chomik. Mam nadzieję, że antybiotyk pomoże i ten koszmar się skończy.

Około miesiąca temu dzięki Tatianie z bloga Dobre Dla Urody oraz marce SkinChemists(dzięki, Kochani!) udało mi się przetestować ich serum. Bee Venom Facial Serum.

poniedziałek, 19 października 2015

RMS Beauty - lip & skin balm simply cocoa[recenzja]


Witaj!
Jak już wiecie(no chyba, że nie...) moje usta są równie kapryśne, jak skóra całego ciała. Praktycznie cały rok muszę o nie dbać, by nie zeschły się na wiór. I muszę używać nie byle jakich produktów. Pomadka Nivea, czy balsam Tisane totalnie nie zdają egzaminu...
Za każdym razem trafiam na coś nowego, co wydaje mi się, że może wprowadzić rewolucję w mojej pielęgnacji. I tym razem również!

czwartek, 8 października 2015

Laura Mercier, Smooth Finish Flawless Fluide[mini recenzja]


Witaj!

Kilka dni temu dodałam zdjęcie, które ukazywało podkład od luksusowej marki Laura Mercier, który tak strasznie chciałam mieć. Dziś spieszę z "pierwszym wrażeniem" i niestety ostatnim... 
Dodam, że nie używałam podkładów(oprócz stricte mineralnego!) od około trzech/czterech lat, bo zawsze coś mi w nich nie odpowiadało! I nie wiem, kiedy znów się zdecyduję...

niedziela, 4 października 2015

Oczyszczanie cz. 1: Pianka Glamglow Thirstycleanse, czyli "kop" z rana dla śpiocha[recenzja]


Hej!
Sprawczynią tego posta*, a tak naprawdę mini serii jest przesympatyczna Iwonka, która zażyczyła sobie poczytać o moich produktach do oczyszczania cery. A że jestem tu dla Ciebie, Ciebie i Ciebie... Stało się!
Początkowo miało to być zestawienie, ale po napisaniu wstępnego artykułu stwierdziłam, że nikt tego eseju nie będzie chciał przeczytać. W związku z tym zdecydowałam się na serię trzech(lub czterech) wpisów, w których pokażę Ci produkty, jakich używam na co dzień. Te lepsze oraz te, których zakupu żałuję.

środa, 30 września 2015

MAC'owa pomadka(nie tylko) na jesień - Twig[recenzja]


Hej Kochani!
Nadeszła jesień. Mogłabym krzyknąć: "WRESZCIE!". 
Sezon na fiolety, bordo, czerwienie, burgundy, brązy, beże uważam za otwarty! 
W te klimaty wpisuje się jedna z moich ulubionych pomadek. Proszę Państwa, oto Twig od M.A.C.

piątek, 25 września 2015

O tym jak stałam się grubasem i jak schudłam 25 kg[lifestyle]

rok 2006, fot. Sylwia Migota
Każdy z nas jest inny. Każdy z nas chce być jak najlepszy. Ale nie zawsze może. Każdy(nawet podświadomie) ocenia innych. Niekoniecznie analizuje, co, jak i dlaczego.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami czymś bardziej prywatnym, czymś, co mam nadzieję, zmieni myślenie niektórych i podniesie na duchu tych, którzy są w podobnej sytuacji, co ja kiedyś... To będzie długi post z(niekoniecznie) atrakcyjnymi zdjęciami.

wtorek, 22 września 2015

Pogromca błysku, czyli Blot od M.A.C[recenzja]



Witajcie!
Za mną przeprowadzka. Teraz stacjonuję w Łodzi. Pierwszy dzień zaowocował brzydkimi krostkami spowodowanymi kurzem.... A alergolog od lat twierdzi, że uczulona na niego nie jestem. Poza tym, jak to przy przeprowadzkach. Padam na twarz, ale wszystko zaczyna powoli wyglądać normalnie. Najważniejsze, że z każdą chwilą do przodu! Jutro już wszystko winno wyglądać tak, jak sobie to zaplanowaliśmy :).

Myślę, że każdej kosmetykoholiczce obiła się o uszy marka M.A.C. Jest ona uważana w pewnym sensie za luksusową, wysokopółkową, ze smakiem. I ja również się pod tymi słowami podpisuję. M.A.C tworzy kosmetyki niebanalne, niesamowitej jakości. Zdarzają się też buble, ale to pojedyncze przypadki. 

środa, 16 września 2015

Ulubione bibułki matujące, czyli błysk pod kontrolą[ulubieńcy]



Nie wszystkie, lecz większość z nas ma problem z przetłuszczającą się buzią, która po kilku godzinach wygląda jak wysmarowana olejem, a makijaż, który nakładałyśmy przez 40 minut spłynął sobie do doliny zapomnienia... Co wtedy? Nakładać wszystko od nowa? Przypudrować buzię? Otóż nie! Użyć bibułki matującej!

niedziela, 13 września 2015

Ecocera, puder ryżowy + WYNIKI[recenzja]


Puder Ecocera otrzymałam z paczuszką od Kosmetyki z Ameryki w ramach współpracy. Podchodziłam do niego, jak do jeża. Testowanie za każdym razem odsuwałam "na jutro"... Dlaczego? Nie cierpię(!!) sypkich pudrów! 

czwartek, 10 września 2015

Makijaż oka w moich ukochanych brązach[makijaż]


Jestem posiadaczką zielonych oczu. Teoretycznie powinnam bombardować je fioletami, burgundami, ale co z tego, skoro ja brązy i beże kocham? Fakt, już powoli czaję się z ukrycia na jakąś mocniejszą paletkę lub choćby kilka wkładów na jesień, ale jeszcze teraz panują u mnie uniwersalne odcienie, w których czuję się najlepiej! 

wtorek, 8 września 2015

Skin79, Watermelon girl, czyli arbuzowa dziewczyna[recenzja]


Kilka dni temu dowiedziałam się, że wygrałam w konkursie organizowanym przez Skin79 i tym samym stałam się posiadaczką dwóch zabawnych masek(arbuzowej i pandy) oraz próbek ich kremów BB. Jako, że raz w tygodniu maskę na twarzy mieć muszę, stwierdziłam, że będzie to idealny moment na test! Tym bardziej, że od kilku dni moja cera stała się odwodniona...

sobota, 5 września 2015

Lotion P50 i historia mojego trądziku[recenzja]


Moja skóra od piątej klasy podstawówki pokazywała "na co ją stać". Rozpoczęła od okropnego trądziku, który po roku przekształcił się w lżejszy, ale baaardzo upierdliwy. W kilku słowach: zawsze na buzi miałam jakąś krostkę. Raz jedną, raz sześć, ale nigdy nie miałam cery bez skazy. I myślałam, że tak będzie już do końca życia...

środa, 2 września 2015

Nowości na wrzesień[zakupy]


Wreszcie nowy sprzęt, wreszcie nie widzę wszystkiego na żółto, wreszcie mogłam cokolwiek zrobić ze zdjęciami!
Tym razem przychodzę do Was z czymś innym, bo z moimi zakupami kosmetycznymi i niekoniecznie na kolejny miesiąc :).

piątek, 28 sierpnia 2015

Nacomi, glinka biała[recenzja]


Działanie oraz samą obecność glinek na rynku zna chyba każdy z nas. W czasach mojego eko - szaleństwa kupowałam glinki na kilogramy! Biała, zielona, marokańska, czerwona, żółta, [...] Lubiłam odkrywać nowe lądy, lubiłam szukać czegoś, co pomoże dopieścić moją cerę. Ba, lubię to do dziś! 
Glinkę białą(czy jak kto woli: kaolinową, porcelanową) poznałam właśnie wtedy. Było to dla mnie uosobienie czegoś delikatnego, łagodzącego, poprawiającego stan mojej buzi. Kiedy nie chciałam kłaść czegoś inwazyjnego na cerę, zawsze decydowałam się na tę właśnie glinkę. Nigdy mnie nie zawiodła...

niedziela, 23 sierpnia 2015

Delikatne smokey[makijaż]

Tym razem krótko, zwięźle i na temat :). 
Upały na chwilę obecną uciekły z moich terenów. Bardzo mnie to cieszy! To czas, w którym wreszcie mogę zacząć funkcjonować niemal w pełni normalnie. "Niemal", gdyż: 1) moje życie nigdy nie było i nie będzie totalnie normalne, ani zwyczajne, 2) jestem przeziębiona...

wtorek, 18 sierpnia 2015

KONKURS "Pielęgnacyjne rytuały"


Dzisiaj nastąpił ten dzień, o który wiele osób mnie podpytywało, a ja nie mogłam napisać więcej, niż dwa zdania. Wraz z Asią z joannebedziak.blogspot.com zorganizowałyśmy dla Was konkurs pod tajemniczą nazwą "Pielęgnacyjne rytuały"

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Wieczorne rytuały[pielęgnacja wieczorna]


Do pewnego momentu pielęgnacja cery nie była dla mnie zbytnio ważna. Odgrywała jakąś tam trzecioplanową rolę. Z wiekiem zmieniło się to diametralnie i dziś, bardziej od makijażu, czyli zakrywania defektów, cenię sobie zdrową, wypielęgnowaną buzię, co w moim przypadku wcale nie jest takie proste do osiągnięcia. Naprawdę.

środa, 12 sierpnia 2015

Wykończeni w lipcu[mini recenzje]


Dziś startujemy z pierwszą częścią "wykończonych". Nazwa "denko" jest tak popularna, a ja zawsze muszę po swojemu... ;)
Zacznę od tego, że naprawdę rzadko(lecz coraz częściej!) wykończam* kosmetyki do dna. Jeśli tak się dzieje, to naprawdę kosmetyk musi wkupić się w moje łaski. I tak jest z dzisiejszymi bohaterami.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Kiedy moja twarz się buntuje - Organic Rescue Salve, Beyond Organic SkinCare[recenzja]


Ten rok(a w sumie pierwsza jego połowa) był ciężkim czasem dla mojej cery. Nieświadomie sama się krzywdziłam, doprowadziłam do jej wyjałowienia. Wyglądałam na tyle źle, że wstyd było mi pokazywać się poza domem.
Na szczęście w ostatniej chwili dowiedziałam się, co robię źle i zaczęłam sobie pomagać.

piątek, 31 lipca 2015

Wysuszacz do lakieru - Sally Hansen, Insta Dri[recenzja]


Jak niedawno wspomniałam - rzadko kiedy maluję paznokcie. Dlaczego? Czas, przede wszystkim czas. Lakier schnie i schnie. Zamiast położyć się spać, zjeść coś, wykąpać się, wyjść, on nadal schnie... Jeśli już ryzykowałam, zazwyczaj kończyło się nieregularnymi wzorkami na paznokciach, które wcale nie wpisywały się w moje gusta.

Kiedy wybierałam produkty związane ze współpracą z Kosmetyki z Ameryki, stwierdziłam, że muszę przygarnąć Insta Dri od Sally Hansen. Wysuszacz ten kusił mnie od ponad roku. Nie wiem, dlaczego nie kupiłam go wcześniej, przecież jego koszt to kilkanaście złotych...
Otrzymałam jeszcze lakier Essie - Spin The Bottle(bardzo w moim typie), więc okazja do testowania zdarzyła się wyjątkowo szybko.

wtorek, 28 lipca 2015

Kiehl's, Creamy Eye Treatment with Avocado - czy taki dobry?[recenzja]


Urlop skończony, ja wypoczęta, pora napisać kolejny post!

W tym roku przekroczyłam próg "magicznej dwudziestki". Wcześniej raczej nie zwracałam uwagi na produkty do pielęgnacji okolic oczu, bo po co? Teraz zmieniło się to diametralnie. Tym bardziej, że moja skóra w tych okolicach jest bardzo wrażliwa i często odwodniona. Potrzebowałam czegoś i na noc i na dzień.

wtorek, 21 lipca 2015

Kosmetyki z Ameryki - dlaczego TAK


Drogerii internetowych w sieci cały czas przybywa. A ja? Zazwyczaj pozostaję wierna tym, które nigdy mnie nie zawiodły, na które zawsze mogłam liczyć. Które są przyjazne dla klienta i wychodzą naprzeciw jego(często) restrykcyjnym wymaganiom. Z ręką na sercu - takich drogerii/perfumerii jest może PIĘĆ. Wszystkie uzupełniają się nawzajem i w najbliższym czasie na pewno nie zrezygnuję z ich usług!
Jedną z tych drogerii jest Kosmetyki z Ameryki.

piątek, 17 lipca 2015

Przepiękny złoty kameleon - MAC Pro Longwear Paint Pot Rubenesque[recenzja]


Nie ma co udawać. Makijaż oczu wykonuję rzadko. Dlaczego? Zazwyczaj chodzi o czas. W związku z tym, że jestem perfekcjonistką, przy takim makijażu mogę siedzieć godzinę i cały czas coś poprawiać... A doba ma tylko 24. I dlatego właśnie cenię tego gagatka - przed Wami Rubenesque od M.A.C! Cóż za rubaszna nazwa... ;)

poniedziałek, 13 lipca 2015

Dior Addict Lip Glow - pierwsze wrażenie i "dziewczęce usta"[recenzja]


Ostatnie dni, czy może nawet tygodnie to wieczna latanina i bardzo mało czasu. Zawsze jednak może być gorzej i niekoniecznie wymarzone wyjazdy staram się zawsze obracać w coś pozytywnego! Tak jak ostatni "służbowy" do Łodzi... Zaowocował nie tylko przyjemnymi doznaniami dla mojego podniebienia, ducha, ale też kupnem produktu, o którym myślałam długo, lecz nie do końca czułam się przekonana do zakupu. Wchodząc do D. i wybierając kosmetyk "w nagrodę", mój wzrok po raz kolejny padł na niego i... wreszcie się przekonałam! 

sobota, 11 lipca 2015

Baza pod cienie bez zastrzeżeń - Zoeva[recenzja]


Wychodzę z założenia, że nie ma cieni, które trzymałyby się na powiece bez konkretnej bazy. Tym bardziej jeśli ktoś jest posiadaczką przetłuszczających się powiek... A zgadnijcie kto jest ;)!
W swojej makijażowej kolekcji miałam już kilka baz: FM, Artdeco(nawet dwukrotnie, lecz do dziś nie wiem dlaczego), Zoeva. Dwie zdenkowałam, jedną wyrzuciłam w połowie opakowania, a kolejną użytkuję obecnie. Dziś nie będę się rozdrabniała nad każdym z tych produktów(chyba, że ktoś jest ciekawy - niech pisze!), lecz zajmę się konkretem - bazą od Zoeva.

wtorek, 7 lipca 2015

Pierwsze wrażenie - Huile Lotus od Clarins[recenzja]


Pierwsze wrażenia na temat produktu mogą być złudne. I często są. Zawsze staram się dać produktowi, który nie spełnił moich oczekiwań drugą szansę oraz zawsze podchodzę do każdego nowego jak do jeża, z ogromną rezerwą. Tym bardziej jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne.

piątek, 3 lipca 2015

Ulubiona pomadka "do przytulania", czyli Hug Me od MAC[recenzja]


Tym razem przedstawię Wam moją ulubioną pomadkę. Mazidło, którym mogę się malować nawet podczas noszenia najbardziej minimalistycznego makijażu, a także na wielkie wyjścia. Pierwszą pomadkę, która w 100% odpowiada moim oczekiwaniom kolorystycznym oraz pod względem formuły. Poszukiwania jej były tak trudne, a okazały się tak łatwe w realizacji...

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Kiedy Twoje usta wołają o pomoc - moje ABC[mini recenzje]


Czy któraś z Was również ma problem ciągle suchych, pękających, czy łuszczących się warg? A może taki problem występuje u Was w ściśle określonym przedziale czasowym?

Od około dwóch lat i ja mam taki problem, choć teraz już wiem, jak nad nim zapanować!
Wzięło się to nie wiadomo skąd. Po prostu z każdym dniem zauważałam, że moje wargi pękają, stają się odwodnione, brakuje im nawilżenia. Wcześniej używałam raz na ruski rok pomadki typu Nivea, czy Bebe, nie miałam lub po prostu nie chciałam mieć problemu z wargami, jednak ileż można ignorować coś, co w pewnym momencie zaczyna boleć?

piątek, 26 czerwca 2015

wtorek, 23 czerwca 2015

O ulubieńcach - MAC Face Protect[recenzja]


Nie wiem jak zacząć, ale niech po prostu będzie to (nie)zwyczajny wpis... Taki jak setki, czy tysiące innych, które wcześniej czytałam. To jest po prostu ten moment, w którym samo czytanie i komentowanie mi nie wystarczyło i postanowiłam spróbować. Z jakim skutkiem? Zobaczymy.